Żółta żaba, czarna dama i elbląski numer 19626. Skąd się wzięło taxi?
Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego taksówki są żółte?
Albo skąd wzięła się ich nazwa?
I co ma do tego wszystkim… żabka?
Zapnijcie pasy, bo ruszamy w podróż w czasie śladami jednego z najgenialniejszych wynalazków transportu!
Taxi! Pochodzenie nazwy
Słowo "taxi" ma korzenie w języku francuskim od słowa "taxe" (opłata, taksa) i "mètre" (miernik). Urządzenie do pomiaru opłaty za przejazd nazwano "taximètre". To od niego powstał niemiecki zwrot "Taxameter", a potem angielskie "taxicab" (w skrócie "taxi") oraz polska "taksówka". Nazwa pojazdu wywodzi się więc bezpośrednio od urządzenia, które gwarantowało uczciwy pomiar i rozliczenie.
Dlaczego żółte? Legenda o żabie i czarnej damie
A teraz rozwiązujemy zagadkę koloru! Popularność żółtych taksówek zawdzięczamy… jednej z amerykańskich firm. Legenda głosi, że jej właściciel, po badaniach rynku, uznał żółć za kolor najłatwiej dostrzegalny z daleka. Inna anegdota mówi, że w Nowym Jorku żółte taksówki nazywano „żabami” (yellow frogs), które miały być przeciwwagą dla eleganckich, czarnych limuzyn – „czarnych dam”. Żółta „żabka” miała być więc praktyczna, widoczna i dostępna dla każdego. Trend przyjął się na całym świecie, także u nas!
Od dyspozytora do aplikacji, czyli jak zamawiano taxi
Początki nie były tak proste jak dziś. Zanim wynaleziono radia, taksówkarze dyżurowali na postojach. Później nadeszła era dyspozytorni. To właśnie wtedy, w 1995 roku, w Elblągu pojawiła się korporacja z charakterystycznym numerem 19626, który do dziś jest naszym znakiem rozpoznawczym. Pamiętacie czasy, gdy aby zamówić taksówkę, trzeba było zadzwonić i wyrecytować dyspozytorowi swój adres? Dziś wystarczy kilka kliknięć w aplikacji, ale nasz numer – tak jak w starym, dobrym stylu – wciąż działa!
Tele-Taxi Elbląg – kontynuujemy tradycję
My, w Tele-Taxi, jesteśmy dumni, że od 1995 roku jesteśmy częścią tej historii. Jesteśmy spadkobiercami tradycji elbląskich taksówkarzy, dla których najważniejszy był zawsze klient. Dziś, łącząc dawne wartości z nowoczesnością, nadal stoimy na straży bezpieczeństwa i punktualności. I choć nasze samochody niekoniecznie są żółte, to nasza pasja do dobrej usługi – już tak!
A na koniec… ciekawostka!
Czy wiecie, że pierwsze taksówki w Londynie musiały… wozić sianko i owies? To nie żart! Były to dorożki, a przepis nakazywał przewożenie paszy dla konia na wypadek, gdyby zgłodniał podczas jazdy. Na szczęście w naszych taksówkach nie musicie się martwić o zapas paliwa dla kierowcy.
Chyba że… o kawę i... napiwek 😉
Chcesz podróżować z korporacją z historią?
Zadzwoń pod numer 19626 i przekonaj się, jak łączymy tradycję z nowoczesnością!